Idealny sposób na łapanie kinowych piratów? Noktowizor. Dzięki goglom na podczerwień obsługa kin widzi, który z widzów zabrał na seans kamerę, by nagrać film i później wpuścić go do internetu. Noktowizory używane są na razie tylko w Malezji, ale liczba złapanych piratów sugeruje, że pomysł może się przyjąć.
Dzięki kinowym piratom internauci mogą oglądać filmy, które normalnie trafiłyby do kin w ich krajach za kilka miesięcy. Wytwórnie są wściekłe, bo miłośnicy filmu oszczędzają pieniądze, a zyski spadają.
Do tej pory nie sprawdzały się żadne sposoby. Nawet zatrudnianie ludzi, którzy bacznie obserwowali widownie kin w poszukiwaniu kamer. Ale wreszcie pojawił się pomysł na noktowizor.
W podczerwieni włączona kamera świeci jak lampka na choince. W ciągu dwóch miesięcy Malezyjczycy złapali dzięki temu 17 piratów. Polowali oni na trzecią część "Spidermana" i najnowszych "Piratów z Karaibów".
Wystarczy jednak kilka minut w sieci, by znaleźć te filmy ściągnięte z innych kin. Pierwsze kopie "Piratów", jakie trafiły do sieci, miały niemiecki dubbing. Kilka dni później pojawiły się już w wersji oryginalnej.
nic to raczej nie da ...... główne przecieki filmów i muzy do netu wychodzą z samej wytwórni z resztą i tak nie zapominajmy że coraz więcej filmów w sieci jest także z rosyjskim dubingiem ..... a tam to wiadomo . zresztą jeśli film jest dobry i porządnie zrobiony to napewno zarobi kilka ładnych milionów , a wytwórnie robią sie coraz bardziej na kase łapczywe zamiast wziąść się wymyślenie jakiejś naprawde dobrej i nowej fabuły, bo od pewnego czasu żaden film mnie nie zaskoczył
_________________ -= erotyka to sztuka - pornografia to życie =-
-= nie oglądaj się za siebie, bo ci z przodu ktoś przy****e =-
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum