Egzamin ostatniej szansy dla pierwszoklasistów dający promocję do drugiej klasy.
Pani pyta Kasię:
- Kasiu przeliteruj słowo mama,
- m - a - m - a - odpowiada Kasia,
- bardzo ładnie Kasiu zdałaś do drugiej klasy,
Teraz mały Jasio;
- Jasiu przeliteruj słowo tata,
- Jasio myśli i po chwili z trudem literuje t - a - t - a,
- brawo Jasiu jesteś w drugiej klasie,
Teraz Ahmed - syn libijskich emigrantów;
Ahmed przeliteruj:
-Dyskryminacja obcokrajowców w świetle polskiego prawa konstytucyjnego
* * *
Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżajacego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca się pyta:
- A co to panocku, za znacek z psodu?
- To? (mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa), to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafię.
- Aha.Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi:
- A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik...
Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chcial iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa:
- Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w ogóle nie trafili.
o małyszu
W pubie siedzą: Schmitt, Jussilainen i Małysz.
Martin mówi: - Wiecie co, miałem kiedyś taki przypadek. Poszedłem do kina na ,,101 dalmatyńczyków'', a na drugi dzień skoczyłem na średniej skoczni 101 metrów i wygrałem.
Na to Jussilainen:
- A ja kiedyś czytałem książkę ,,150 sposobów na stres''. Na drugi dzień skoczyłem 150 metrów na dużej skoczni i też wygrałem!
W tym momencie Małysz zrywa się jak oparzony, biegnie do wyjścia i krzyczy:
- Trzeba odwołać zawody! Jutro skaczemy na ,,mamucie'', a ja wczoraj przeczytałem ,,20 000 mil podmorskiej żeglugi''
* * *
Jaka jest ulubiona dyscyplina sportowa Leppera?
- Rzut epitetem.
* * *
Na jakie dwie grupy dzielą się Polacy?
Na tych co będą głosować na Leppera i tych którzy mają jeszcze ważne paszporty...
* * *
Co zrobił Lepper po wysypaniu zboża na tory
- Zamyślił się po raz pierwszy w życiu. A co było potem? Tak mu się to spodobało, że jeszcze raz się zamyślił.
* * *
Wpada pan Lepper do chińskiej restauracji w Brukseli. Mija chwilka kelner przynosi pałeczki, a Lepper na cały głos:
- A co ja bęben zamawiałem?!
* * *
Pytają ucznia gdzie pracują rodzice ? A on jednym tchem :
w burdelu mama jest dziwką a tata alfonsem .
- Siadaj - mówi nauczyciel, a kolega z ławki pyta :
- Dlaczego tak skłamałeś ?
- A co miałem powiedzieć że są oboje posłami do sejmu z Samoobrony?
* * *
Rozmawia dwóch na oko trzydziestoletnich mężczyzn.
- Świat jest straszny.Trzęsienia ziemi, terroryzm, Bin Laden, Husajn, Lepper...
- Zgadzam się z Tobą ale dlaczego to akurat my mamy Leppera?
- Bo Bóg dał Irakowi pierwszeństwo w wyborze!!
Ja tez dziś jeden usłyszałęm:
Dwóch pedałów stwierdziło, że zrobią sobie test na czułośc odbytu.
Jeden sie wypina a partner zaczyna mu wpychac ołówek, po czym ten wypięty mówi: marka Bic, z gumką nie zatenperowany. Po czym nastepuje zmiana i zostaje wepchnięta łyżeczka i odpowiedź: srebrna, zastawa Ludwik. Zabawa trwała okolo 30 minut i jeden zdenerwowany że partnerowi idzie tak dobrze postanowił go przechytrzyc. Jeden z pedałów sie wypina drugi bierze herbatę ze stołu i polewa dupę partnera po czym slyszy krzyk. Zaraz pada pytanie: za gorąca?! a ten wypięty : nie gorzka!!
Spotkały się trzy blondynki i zaczęły rozmawiać o najgorszym bólu jaki przeżyły w życiu. Pierwsza mówi:
- Mnie jak kiedyś mąż uderzył, to 2 tygodnie leżałam w szpitalu. A bolało mnie tak, że dawali mi morfinę.
Druga na to:
- Mnie kiedyś potrącił samochód tak, że przez miesiąc leżałam w szpitalu. Każdy ruch sprawiał mi straszny ból.
Trzecia:
- A ja, jak byłam mała, jechałam na rowerze. W pewnym momencie wkręciło mi pipkę w łańcuch to z bólu dzwonek połknęłam.
Jacek i Wacek siedzą w kinie. Przed nimi siedzi wielki, łysy dresiarz (grube karczycho, złoty łańcuch na szyi) z
dziewczyną. Jacek mówi do Wacka:
- Założę się z tobą o 50 zetów, że nie klepniesz tego łysego w glacę.
Wacek przyjmuje zakład i klepie dresiarza po jego łysym łbie. Łysy odwraca się, a koleś do niego:
- Zbyszek, to Ty? A, nie... To przepraszam.
Łysy:
- Żaden Zbyszek! Dotknij jeszcze raz to ci kinola rozkwaszę!
Po chwili Jacek mówi do Wacka:
- Nieźle to rozegrałeś! Założę się z tobą o 200 zetów, że drugi raz go nie klepniesz w glacę.
- No dobra, co mi szkodzi - myśli Wacek i znów wali łysego w glacę.
Łysy wkurzony się odwraca, a Wacek:
- Zbyszek, no kurna, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesiedzieliśmy! Zbychu, nie pamiętasz mnie?!
Łysy:
- Nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyfasol, że się nie pozbierasz!
Łysy zaczyna sie podnosić, żeby przyłożyć Wackowi, ale jego dziewczyna łapie go za rękaw i mówi:
- Daj spokój Józek. Film leci, a ty będziesz jakiegoś cieniasa bił? Chodz do pierwszego rzędu i dalej oglądajmy.
Łysy idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają. Jacek mówi do Wacka:
- Jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś! Ale idę o tysiaka, że go trzeci raz w glacę nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli Wacek.
Jacek i Wacek idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i Wacek wali łysego w glacę.
Łysy odwraca się wkurzony na maxa, a Wacek do niego:
- Zbyniu, to ja tam jakiegoś łysego w glacę klepałem na górze, a ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz?!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum