Uczniowie są dziś w szkole praktycznie bezkarni. Można ich teoretycznie zawiesić w prawach ucznia, ale kogo to obchodzi. Zresztą i tak zaraz zgłoszą się rodzice, którzy powiedzą, że nauczyciel prześladuje ich Zdzisia czy Krzysia, a to taki dobry chłopiec. Jeśli nauczyciel będzie się dalej upierał przy tym, że uczeń powinien być ukarany, rodzice napiszą na niego skargę do kuratorium, a jeśli będzie trzeba, to do ministerstwa. Jest jeszcze rzecznik praw ucznia, który skwapliwie weźmie w obronę każdego agresywnego wyrostka, byle tylko ten złożył odpowiednio umotywowaną skargę i dobrze opisał swoją krzywdę.
Gazeta Stołeczna opisała niedawno historię uczniów z Halinowa, którzy rzucali cegłami w przechodzącą obok ich szkoły staruszkę. Dyrektorka szkoły obniżyła oceny ze sprawowania uczniom, którzy rzucali, i tym, którzy się biernie temu przyglądali. Rzucający mają mieć ocenę naganną, a obserwatorzy nieodpowiednią. Rodzice uczniów poskarżyli się w biurze Rzecznika Praw Ucznia i Rodzica. Rzecznik chce ukarać dyrektorkę szkoły za tę decyzję.
- Nasza praca wychowawcza legła w gruzach - mówiła po incydencie dyrektor Teresa Rynkiewicz, cytowana przez GW. Ucznia, który doniósł o całym zajściu, nie ukarano.
niedługo będzie tak, że zabijesz człowieka i będziesz mógł sie od tego odwołać "... odpowiednio umotywować skargę i dobrze opisać swoją krzywdę..."
ku**a gdzie my żyjemy
Ja sądzę że kraj się nie cofa ale się rozwija.
Inną kwestią jest to że ludzie są zapatrzeni w siebie i pogubili wartości > jest tylko jedna wartość MAMONA MAMONA MAMONA!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Innymy słowy " Gdzie się tylko spojrzę tam rządzą tylko pieniądze ......."
A kwestia uczniów > wyłazi bezstresowe wychowywanie i basta.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum